'

Ułatwienia dostępu

Slider - Film: KRAJOBRAZ PO BITWIE | WAJDA: RE-WIZJE 2D
Slider - Film: TRZECI CZŁOWIEK | COOL BRITANNIA 2D NAP
Slider - Film: OBCY | FILOZOFICZNA ŚRODA Z GUTEK FILM 2D NAP
Slider - Film: MIŁOŚĆ, ŚMIERĆ I DOJRZEWANIE W CAMP MIASMA | REPLIKA OCTOPUS FILM FESTIVAL 2026 2D NAP
Sobota 29/08/2026
Grafika reklamowa
87 min
Do świąt Bożego Narodzenia co prawda jeszcze kilka miesięcy, ale dzięki „Amerykańskiemu domkowi dla lalek” już w sierpniu będziecie mieli możliwość wczuć się w świąteczny klimat! No, pod warunkiem, że koniec grudnia kojarzy Wam się nie tylko z choinkami, prezentami i pieczeniem pierniczków, ale też z uciekaniem przed sąsiadami z piekła rodem.
Reżyser pokazywanego w sekcji Midnight Movies przed pięcioma laty „Pizzagate” John Valley powraca z filmem pozornie poważniejszym, ale równie ciekawie operującym groteską. „Amerykański domek dla lalek” opowiada o Sarah, która wprowadza się do domu po zmarłej matce tuż przed Świętami. Szybko odkrywa, że wraz z nieruchomością odziedziczyła też psychopatyczną, nie dającą się spławić sąsiadkę.
Choć fabuła przypomina tutaj klasyczny slasher, największą wartością filmu Valleya jest niezwykła atmosfera amerykańskich, zawieszonych w czasie przedmieść, które zawsze wyglądają na pozór przyjaźnie, ale często skrywają mroczne sekrety. [Grzegorz Fortuna] czytaj więcej
Grafika reklamowa
85 min
Kot przyzwyczajony jest do spędzania dni we własnym towarzystwie. Wydreptuje swoje kocie ścieżki i śpi w ulubionych miejscach w domu, który, choć pełny śladów ludzkiej obecności, zdaje się należeć już tylko do niego... Jednak do czasu.Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. czytaj więcej
Grafika reklamowa
99 min
Teksas, gdzieś na końcu świata. Właściciel baru Julian Marty odkrywa, że żona Abby (Frances McDormand) zdradza go z jednym z jego pracowników. Zamiast sceny zazdrości wybiera rozwiązanie systemowe: wynajmuje prywatnego detektywa Visséra (M. Emmet Walsh) – spoconego cynika w kowbojskim kapeluszu – by ten zabił kochanków. Od tego momentu wszystko idzie nie tak: każdy z bohaterów wie mniej, niż mu się wydaje, każdy działa na podstawie błędnych założeń, a każdy kolejny ruch pogłębia katastrofę. Tytuł nie kłamie – zabić jest śmiertelnie prosto. Posprzątać po zabójstwie: to dopiero problem.
„Śmiertelnie proste” to debiut braci Coen – i jeden z najbardziej olśniewających debiutów w historii amerykańskiego kina. Joel i Ethan, wówczas dwudziestoparoletni bracia z Minnesoty, sfinansowali film z pieniędzy zebranych metodą chodzenia po domach inwestorów z szesnastomilimetrową rolką materiału poglądowego – a potem nakręcili neo noir tak pewny formalnie, jakby robili filmy od kilku dekad. Wszystko, za co świat pokocha Coenów, jest tu już w komplecie: zbrodnia jako komedia pomyłek, w której nikt z nikim się nie komunikuje, czarny humor sączący się z każdej szczeliny, wirtuozerskie operowanie punktem widzenia i przekonanie, że wszechświat to mechanizm precyzyjnie skalibrowany na złośliwość. Za kamerą stanął Barry Sonnenfeld (przyszły reżyser „Facetów w czerni”), a jego jazdy kamery weszły do podręczników sztuki operatorskiej.
To także debiut Frances McDormand, przyszłej trzykrotnej laureatki Oscara i prywatnie żony Joela Coena, ale prawdziwym władcą filmu jest M. Emmet Walsh, którego rechoczący Vissér to jeden z najwspanialszych łajdaków w dziejach gatunku. Odrestaurowana kopia 4K pozwala docenić każdy neon, każdą kroplę potu i każdą smugę światła w finale, który do dziś uczy, jak buduje się napięcie. [Grzegorz Fortuna] czytaj więcej
Zobacz kolejny dzień
Sobota 29/08/2026
Zobacz kolejny dzień